piątek, 26 czerwca 2015

lucky friday


może pogoda faktycznie chciała mi coś powiedzieć. może i powinnam poczekać na bardziej słoneczny dzień. ale szczerze I don't give a shit. jeszcze przed wyjazdem do Giżycka chciałam zahaczyć o park oliwski, żeby w końcu na blogu pojawił się post ze zdjęciami z tego jakże ważnego dla mnie miejsca. to jeden z tych zakamarków, który uwielbiam odwiedzać bez różnicy czy jest mi smutno czy wesoło. bez różnicy jest mi również to, czy jest w nim tłoczno jak w niedzielne popołudnie czy spokojnie jak w środkowotygodniowy ranek. tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami. 
żegnam i do za tydzień (tym razem już bez przerwy)

+konkluzja na dzisiaj: bierzcie udział w konkursach - WARTO :)















piątek, 12 czerwca 2015

life in squares


znów na szybko, znów w pośpiechu. wydaje mi się, że ponownie zacznę życie dopiero w lipcu. chociaż to  nieco ironiczne zdanie patrząc na stan mojego zdrowia. w przerwach w nauce próbuję cyknąć jakieś fotki. ciasnota mojego pokoju generuje ograniczone możliwości. 
ale daje sobie radę. ze wszystkim.
powoli do przodu. coraz lepiej.

I'm still in a rush. And also I begin to think that my life will start until June. Hope that you enjoy my little square photos. I'm seriously trying my best even though my room is really small and I have a very few possibilities to shoot a decent photos.









piątek, 5 czerwca 2015

sometimes I pretend I'm a photographer | suche inspiracje


Niestety, studia (i życie oO) dobijają . Nie mam czasu na nic. Więc w tym tygodniu post z inspiracjami, vel zdjęciami, które zrobiłam ostatnio czy nawet i rok temu. Enjoy!

I'm busy person right now. So I leave you with few photos that I took recently or even one year ago. Enjoy!


wajdeloty






still wajdeloty

my braiding skills are on point recently


...wajdeloty once more 

almost like Venice. jeah ALMOST



park kuźniczki


'gdańsk eye'

gdynia orłowo

masuria, Giżycko

park oliwski jesienią, gdańsk

piątek, 29 maja 2015

man up!


Nie mam zielonego pojęcia czym mogę uraczyć nieliczne osoby, które czytają moje bazgroły. Miałam tak zabiegany i dziwny tydzień, że nie sposób mi dzisiaj zebrać myśli. Próbowałam jak zawsze naskrobać coś w wolnej chwili już od wtorku, ale szczerze żadne głębsze przemyślenia nie przyszły mi do głowy. Jedyne co wiem to to, że dosyć mam negatywnego nastawienia, ciągłych marudzeń, pesymizm i biadolenia. Ile osób tkwi w sytuacji, w której ze swojej winy nie potrafi się wydostać. Rozumiem przypadki, kiedy nie możesz nic zrobić. Ale jeśli nie jesteś zadowolony z tego, co się wokół ciebie dzieje zmień to na litość boską. Za dużo jest na świecie niezdecydowany ch ludzi. It's time to man up! Seriously!

I have no idea what to write. It was a really crazy and strange weekend. And I didn't have opportunity to gather my thoughts. The only thing that I have in my mind is that people should stop complaining. There is too much negative vibes in this world. If you're not satisfied with the situation you're in, you should change it. If you can of course. Because there are also too many undecided people. It's time to man up! Seriously!











pants: h&m | t-shirt: reserved | coat: new look | sneakers: converse