piątek, 20 marca 2015

things I'm loving at the moment



Postanowiłam zebrać parę drobiazgów, które towarzyszyły mi przez ostatni okres.

I decided to gather a few things that are my 'must have' recently.



Nie bez powodu ta książka rozpoczyna post. Ludzie, którzy dobrze mnie znają wiedzą jak często stres „zaszczycał” mnie swoją obecnością. Potrafiłam przejmować się wszystkim bez powodu i brać życie zbyt poważnie, w każdym jego najmniejszym aspekcie. Ta książka zmienia wszystko. I jakkolwiek banalnie to zabrzmi dała mi 50 powodów do reorganizacji moich celów, nastawienia, podejścia do wszelakich spraw. Zabierzcie swój sceptycyzm i swobodnie spróbujcie przejść przez te rady. Mnie one pomogły. Dwa kolejne tomy czekają już na półce. 

This book is really important to me. People who know me well know how often stress "honored"  me with his presence. This book changes everything. And although it may sound like cliche it gave me 50 reasons to reorganize my goals, attitudes, approaches to all sorts of things.


Po tym jakże patetycznym wstępnie czas na rzeczy bardziej przyziemne. Czyli okulary, bez których wcześniejszej książki bym raczej nie przeczytała. Bulget to chyba najlepsza marka okularów jaką miałam okazję przetestować. Ograniczam noszenie okularów do minimum i na co dzień wybieram soczewki, ale ta para sprawia, że coraz częściej sięgam po tradycyjne szkła. Pomimo, że kiedyś nazwane zostały babcinymi.

 Bulget is probably the best brand of glasses that I had the opportunity to test. I limit wearing glasses to a minimum. Everyday I choose the lens, but this pair makes me realize that glasses are also for me. Although once they were called "glasses for grandma".




Przez 22 lata swojego życia nie używałam szminek sądząc, że mi one nie pasują. Ale zmienić zdanie może każdy. I tym sposobem do mojej kosmetyczki trafiły trzy sztuki, którymi czasem raczę swoje usta. Śliwkowa szminka z Avonu w śmiesznej cenie utrzymuje się najdłużej z całego grona (przy pomocy konturówki z Pierre Rene), Maybelline w kolorze Mystic Mauve to kolor uniwersalny i tzw. „flattering”. Ostatnia szminka z Oriflame nie jest mocno napigmentowana, przez to ten wściekły różowy kolor prezentuje się o dziwo subtelnie i ciekawie. 

Over the 22 years of my life I did not wear lipstick, thinking that they do not fit me. But everyone can change their minds. Avon plum lipstick remains on the lips the longest of the entire group, Maybelline Mystic Mauve is universal color and really flattering. Lipstick from Oriflame is not heavily pigmented, thus the angry pink color looks surprisingly subtle.


O działaniu wcierki Jantar słyszała pewnie co druga dziewczyna (na pewno coraz częściej i chłopak). Kosztuje nieco ponad dyszkę a przy regularnym stosowaniu potrafi zdziałać cuda. Ostatnie słowa, jakich użyłabym opisując moje włosy to perfekcja, gęstość, czar, magia itepe itede. Wręcz przeciwnie, są rzadkie, cienkie i matowe. Jantar nie tylko zmniejsza ich wypadanie, ale również powoduje porost tzw. baby hair. Jak dla mnie rewelacja.

This product can work wonders. It reduces loss of hair and causes growth of the so-called baby hair. It's also really cheap. For me it's a hit.


Ostatni produkt coraz częściej gości na ustach wszelakich (v)/blogerek beauty. Polska marka ZIAJA wypuściła serię liści manuka. Moja cera po przejściach reaguje pozytywnie na te produkty. Lekki peeling delikatnie usuwa martwy naskórek i pozostawia skórę czystą i odświeżoną. 

Great product made by polish brand ZIAJA. Light scrub gently removes dead skin and leaves it clean and refreshed.

2 komentarze: