jestem napompowana do maximum miłymi słowami. ogrom życzliwości, jaki przelał się w ostatnich dniach na mnie i moją rodzinę napełnia mnie niezwykłym szczęściem. poprzedni tydzień minął zaskakująco gładko i omijając szerokim łukiem wtorkowe popołudnie nic złego/stresującego nie miało miejsca. ślub i wesele były przepiękne a ja pomimo tego, że wypłakałam morze łez bawiłam się wspaniale i o dziwo spodobało mi się świadkowanie ;) taką imprezę mogłabym powtarzać co tydzień, chociaż prawdopodobnie w takim wypadku straciłaby ona cały swój urok.
sierpień zmierza ku końcowi a ku mnie wędrują myśli o poszukiwaniu kolejnego studenckiego lokum i jesieni, którą uwielbiam. powoli zbieram kolejne sztuki moich ukochanych swetrów i koszul, wyciągam z szafy koce i grubsze skarpety i czekam na pierwsze spadające liście. ale to niedługo. na razie pocieszę się jeszcze ostatnimi falami upałów na mazurach.
xx
ps. mam nadzieję, że młoda para doceni mój wybór piosenki :))
Para Młoda docenia wybór piosenki :-P Chyba już zawsze będzie mi się dobrze kojarzyła :-)
OdpowiedzUsuńPs. Koszula i płaszcz - miodzio!
to się cieszę :3
Usuń