sobota, 25 kwietnia 2015

things I'm loving at the moment II


W kwietniu nie miałam niestety czasu na zakupy, dlatego tym razem w poście jedynie mały zbór ulubionych rzeczy.

I was really busy in April, so today I present just a few things I loved.




Można powiedzieć, że wiosna już w pełni. Przynajmniej dzisiaj, kiedy za oknem słońce a w powietrzu wyczuwa się już nawet lato. Po raz pierwszy kupiłam okulary w Parfois i mile się zaskoczyłam. Bardzo lubię ich torby a teraz polubiłam i okulary. Pomimo, że mają cieniutkie oprawki ich wykonanie nie pozostawia nic do życzenia. A przy zakupie dostaje się również etui. Dla mnie bomba.

You can already tell spring has come. At least today, when sun is shining like crazy. For the first time I bought Parfois glasses and I'm really enjoying them. They're really solid. And you get free case. Works for me. 



Jak zapewne każda kobieta w Polsce w piątek poleciałam do Rossmanna na przeceny. W tym tygodniu do wyboru są róże, bronzery, pudry i korektory. Ja dopiero w Gdyni (!) dorwałam Glam Bronze Duo w odcieniu 101. Połączenie bronzera z częścią rozświetlającym w ciepłym, ale nie pomarańczowym odcieniu wygląda bardzo naturalnie. Przez to, że jest to produkt przeznaczony dla blondynek trudno sobie zrobić nim krzywdę, wyglądając np tak - photo.

I decided to buy bronzer because of huge sale in Rossmann drugstore. Loreal Glam Bronze Duo is one of my favourites bronze powders. It has a little bit of shimmer. Also it's lightly pigmented so you can control how dark the affect you want to achieve. 


Ten produkt poleca moja siostra Ola, bo mi zabrakło ulubieńca :) Miałam okazję sama użyć tej pianki i również potwierdzam: bardzo dobrze oczyszcza twarz, nie pozostawia uczucia ""ściągniętej" skóry twarzy i do tego super pachnie.

This product is recommended by my sister, Ola. This mousse from Nivea clanses your skin really well and also smells incredible.


Książkę Joyland po raz pierwszy przeczytałam 2 lata temu, ale na blogu pojawia się teraz, ponieważ obecnie jestem "pochłonięta" lekturą na zaliczenie z makroekonomii i nie miałam czasu na przeczytanie niczego nowego. Książkę Kinga polecam wszystkim, nawet osobom, które nie są jego zwolennikami. Bardzo lekka powieść z umiejętnie wplecionym kryminalnym tłem dziejącym się w wesołym miasteczku. Do tego główny bohater, którego nie da się nie lubić.

I recommend Stephen's King Joyland to everyone, even those who are not his followers. It's very lightly written crime novel. Story happens in the amusement park, which is awesome. Also the main charakter is really lovely.



Ostatnie dwa elementy to oczywiście kurtki, które towarzyszyły mi w ostatnich dniach non stop. Chociaż są wykonane z ekoskóry nosi się je fantastycznie. Pierwsza z Bershki kosztowała na przecenie śmieszne pieniądze, druga ze Stradivariusa już nie, ale obie są porównywalnie tak samo dobre. 

Last two elements are my leather jackets. I wore them non stop for the past few days. They're really good quality even though they're made of fake leather. 

sobota, 18 kwietnia 2015

red dress black shoes


"Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by człowiek nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens."

Jest weekend, więc mam nadzieję, że dla większości z nas zaczyna się restart. Odejście do codziennych i stresujących obowiązków. Teraz należy skupić się na samym sobie. Bo ile razy w życiu nie nie wykorzystałeś szansy? Poszedłeś po najmniejszej linii oporu i zagrałeś bezpiecznie? Czas na zrobienie tego, na co nie miało się odwagi. Czas na zrealizowanie planów, postawienie na własne szczęście, zatroszczenie się o najbliższych czy odespanie utraconych godzin. Zrób w ten weekend coś dla siebie. Jedną egoistyczną rzecz. Popraw sobie humor. 

"There's no end to the absurd things people will do trying to make life mean something.”

It's weekend and I hope that for most people it's time when they can relax. Departure for daily and stressful duties. Time for doing things that require bravery. Time to realize plans, to bet on yourself, care about family or sleep long hours. This weekend do something for yourself. One selfish thing. To increase your mood.
 








dress: Bershka | shoes: local butique

środa, 15 kwietnia 2015

homemade porridge


Dzisiaj kolejny szybki przepis, tym razem na owsiankę.

Składniki:
Ok. pół szklanki płatków owsianych
3/4 szklanki mleka (można dodać mniej lub w więcej w zależności od preferencji dot. gęstości owsianki :))
+ ulubione dodatki, u mnie 2 łyżki malin w syropie, kiwi i garstka orzechów włoskich.
można również dodać starkowane jabłko, banana, cynamon czy łyżkę miodu.

Mleko zagotować w małym rondelku, dodać płatki i cały czas mieszać mieszać do uzyskania kremowej konsystencji (ok. 3-4min). Przelać do miski, podawać z wybranymi dodatkami.


Another fast recipe, this time for porridge.

Ingredients:
About. half a cup of oatmeal
3/4 cup of milk (you can add more or less depending on how runny do you like your porridge:))
+ favorite toppings, in my recipe 2 tablespoons of raspberry syrup, kiwi and a handful of walnuts
you can also add an grated apple, banana, pinch of cinamon or tablespoon of honey.

Boil the milk in a small saucepan, add the oatmeal and mix until creamy consistency (about 3-4 minutes). Pour into a bowl and serve with selected toppings.





piątek, 10 kwietnia 2015

masuria love


Często podkreślam, że moim ulubionym miejscem na ziemi jest Park Oliwski w Gdańsku. Bo jego widoku w wiosenny słoneczny dzień nie da się porównać do niczego. Tak samo często odwiedzam plażę na brzeźnie, przymorzu, czy -jak mam to w zamiarze zrobić jutro rano- molo w Sopocie. Ale tak naprawdę to mazury i Giżycko stoją na szczycie mojej listy. Trzydziestotysięczne miasto z pełnym glonów w lecie Niegocinie, wkurzającym wesołym miasteczkiem grającym non stop te same piosenki, kwiatami w parku za rynkiem tworzącymi niebieskie dywany czy knajpami nad jeziorem, gdzie piwo smakuje najlepiej. I przede wszystkim z moją rodziną. Najcenniejszą z najcenniejszych.  

I often say that my favorite place on earth is Park Oliwski in Gdańsk. Because the view of this park in sunny spring day can not be compared to anything. As often I visit the beach at Brzezno, Przymorze or Sopot pier. But masuria and Giżycko stand on the top of my list. City full of algae in Niegocin lake, annoying amusement park non-stop playing the same old songs, flowers in the park behind the market forming in blue carpets and pubs beside the lake, where the beer tastes best. And above all, a city where my family lives. For me the most valuable thing in the word. 










pants, blouse: H&M | coat: Vertus | heels: Ryłko | 

piątek, 3 kwietnia 2015

nutella cheesecake



Dzisiaj wrzucam pierwszy film poklatkowy. Z prawdopodobnie najprostszym przepisem na sernik.

Składniki:
150g ciastek oreo
500g zmielonego twarogu
1 jajko
1 łyżka mąki pszennej
Ok. pół słoika nutelli 500g

Piekarnik rozgrzać do temperatury 175oC. Ciasta zmielić na tzw. ‘mokry piasek’. Ułożyć na tortownicy o wymiarach ok. 22cm, dociskać szklanką. Wymieszać twaróg z nutellą, dodać mąkę, jajko. Wyłożyć na wcześniej przygotowany spód. Sernik włożyć do piekarnika zmniejszając od razu temp. Do 120oC. Piec ok. 40min. Wyjąć z piekarnika, po ostygnięciu wstawić do lodówki.

Ingredients:
150g oreo cookies
500g cottage cheese(blended)
1 egg
1 tablespoon of all-purpose flour
About half of nutella jar (500g)

Preheat oven to 350oF. Process cookies in a food processor and until finely ground. Press into prepared baking pan. In a medium mixing bowl beat cottage cheese with nutella, then add tablespoon of all-purpose flour and 1 egg. Pour into crust, spreading into an even layer. Put cheesecake into oven and reducing temperature to 250oF. Bake for 40 minutes; remove from oven a place on a cooling rack and allow to cool completely.

sobota, 28 marca 2015

white walls



Dzisiaj na szybko. Bo chociaż 21 marca już za nami wiosna dalej trzyma z zimą. A ja czekam na sekundowe wyjścia z domu zakładając wyłącznie buty, przyjemne powroty z uczelni w towarzystwie ciepłego wiatru i słońca, wypady na rower i gofry z bitą śmietaną.

Wspaniałego tygodnia wszystkim! 

A quick post today. Although March 21 has passed winter is still sticking around. And I'm waiting for the pleasant returns from college in the company of a warm wind and sun, bike rides and waffles with whipped cream.

 Have a great week everybody!







kapelusz: Reserved | sukienka,kurtka: Bershka 

piątek, 20 marca 2015

things I'm loving at the moment



Postanowiłam zebrać parę drobiazgów, które towarzyszyły mi przez ostatni okres.

I decided to gather a few things that are my 'must have' recently.



Nie bez powodu ta książka rozpoczyna post. Ludzie, którzy dobrze mnie znają wiedzą jak często stres „zaszczycał” mnie swoją obecnością. Potrafiłam przejmować się wszystkim bez powodu i brać życie zbyt poważnie, w każdym jego najmniejszym aspekcie. Ta książka zmienia wszystko. I jakkolwiek banalnie to zabrzmi dała mi 50 powodów do reorganizacji moich celów, nastawienia, podejścia do wszelakich spraw. Zabierzcie swój sceptycyzm i swobodnie spróbujcie przejść przez te rady. Mnie one pomogły. Dwa kolejne tomy czekają już na półce. 

This book is really important to me. People who know me well know how often stress "honored"  me with his presence. This book changes everything. And although it may sound like cliche it gave me 50 reasons to reorganize my goals, attitudes, approaches to all sorts of things.


Po tym jakże patetycznym wstępnie czas na rzeczy bardziej przyziemne. Czyli okulary, bez których wcześniejszej książki bym raczej nie przeczytała. Bulget to chyba najlepsza marka okularów jaką miałam okazję przetestować. Ograniczam noszenie okularów do minimum i na co dzień wybieram soczewki, ale ta para sprawia, że coraz częściej sięgam po tradycyjne szkła. Pomimo, że kiedyś nazwane zostały babcinymi.

 Bulget is probably the best brand of glasses that I had the opportunity to test. I limit wearing glasses to a minimum. Everyday I choose the lens, but this pair makes me realize that glasses are also for me. Although once they were called "glasses for grandma".




Przez 22 lata swojego życia nie używałam szminek sądząc, że mi one nie pasują. Ale zmienić zdanie może każdy. I tym sposobem do mojej kosmetyczki trafiły trzy sztuki, którymi czasem raczę swoje usta. Śliwkowa szminka z Avonu w śmiesznej cenie utrzymuje się najdłużej z całego grona (przy pomocy konturówki z Pierre Rene), Maybelline w kolorze Mystic Mauve to kolor uniwersalny i tzw. „flattering”. Ostatnia szminka z Oriflame nie jest mocno napigmentowana, przez to ten wściekły różowy kolor prezentuje się o dziwo subtelnie i ciekawie. 

Over the 22 years of my life I did not wear lipstick, thinking that they do not fit me. But everyone can change their minds. Avon plum lipstick remains on the lips the longest of the entire group, Maybelline Mystic Mauve is universal color and really flattering. Lipstick from Oriflame is not heavily pigmented, thus the angry pink color looks surprisingly subtle.


O działaniu wcierki Jantar słyszała pewnie co druga dziewczyna (na pewno coraz częściej i chłopak). Kosztuje nieco ponad dyszkę a przy regularnym stosowaniu potrafi zdziałać cuda. Ostatnie słowa, jakich użyłabym opisując moje włosy to perfekcja, gęstość, czar, magia itepe itede. Wręcz przeciwnie, są rzadkie, cienkie i matowe. Jantar nie tylko zmniejsza ich wypadanie, ale również powoduje porost tzw. baby hair. Jak dla mnie rewelacja.

This product can work wonders. It reduces loss of hair and causes growth of the so-called baby hair. It's also really cheap. For me it's a hit.


Ostatni produkt coraz częściej gości na ustach wszelakich (v)/blogerek beauty. Polska marka ZIAJA wypuściła serię liści manuka. Moja cera po przejściach reaguje pozytywnie na te produkty. Lekki peeling delikatnie usuwa martwy naskórek i pozostawia skórę czystą i odświeżoną. 

Great product made by polish brand ZIAJA. Light scrub gently removes dead skin and leaves it clean and refreshed.