po mojej prawej stronie śpi wredny kocur a ja czekając na nową płytę foalsów zdecydowałam się na ponowne, bo już czwarte zebranie ulubieńców
tym razem lipca. te posty piszą się praktycznie same- łatwo i w miarę szybko, bo
każdy z tych produktów przeterstowałam i mogę polecić z czystym sercem.
it's time for another favourites post!!!
jak zawsze część pierwsza to moja "biblioteczka". rok 1984 przeczytałam już dawno, ale pakując się ze studenckiej stancji książka wpadła mi do ręki i przypomniała o sobie. kto nie czytał niech się szybko zreflektuje. tematyka wielkiego brata zawsze na czasie.
first thing: G.Orwell's book. i know that it's not a fresh thing. but I forgot about it and just wanted to recommend to those who didn't hear about it (unlikely but possible)
first thing: G.Orwell's book. i know that it's not a fresh thing. but I forgot about it and just wanted to recommend to those who didn't hear about it (unlikely but possible)
jeśli macie ochotę na coś lżejszego polecam kochanego jima. lekki -powiedzmy- kryminał przedstawiający historę trzech zamordowanych kobiet z irlandzkim folklorem w tle. i wbrew tutułowi żaden romans. wydawnictwo salamandra rzadko kiedy mnie zawodzi.
if you're not into 'difficult' ones I recommend "Darling Jim'. It's really light triller with irish folklore in background.
nie kupuję wód toaletowych w sieciókach. z reguły mają nadzwyczaj słodki zapach co trudno mi znieść. jednakże będąc ostatnio w Zarze zdziwiłam się, bo ten sklep potrafi wypuścić zapach tak bardzo w moim stylu. gdyby był nieco trwalszy z powodzeniem konkurowałby z moim ukochany j'agore diore.
I also really like Zara fragrance. it's quite strong, not sweet at all. for me - perfect. and it last quite long.
nie byłabym sobą nie odnajdując kolejnych pomadek. tym razem padło na matowe wykończenie golden rose. ponownie w śmiesznej cenie, ale za to o fantastycznym lekko różowym, lekko fioletowym kolorze nr 2. jest faktycznie naprawdę matowa a do tego fajnie wtapia się w usta utrzymując się na nich parę godzin.
it's time for lipstick! I find this one in Golden Rose stand. you can descpribe its colour between purple and pink. but it's also really subtile, so you don't look weird.
it's time for lipstick! I find this one in Golden Rose stand. you can descpribe its colour between purple and pink. but it's also really subtile, so you don't look weird.
teraz nowośc w mojej kosmetyczne, bo dotąd nie używałam kolorowych cieni do powiek. a że szalony ze mnie człowiek (taaaaa) zdcydowałam się na cień w kredce rimmela. za 2 dyszki zagwarantowałam sobie nie tylko wspaniały złocisty kolor, ale i również faktyczną trwałość. producent zapewnia wodoodporność i pozostanie na powiece 24h, ale umówmy się, tak nigdy nie będzie. co nie zmienia faktu, że moja tłusta i świecąca się jak latarnia cera nie sprawia, że cień gromadzi się w załamaniu. do tej pory jestem w lekkim szoku.
I didn't use colored eyeshadows for ages. but I decided to buy one and I'm really happy for my choise. let's face it, it is not subtile one. it's shiny and gold and bold. but I like it. it stays long and it's a huge benefit for me.
I didn't use colored eyeshadows for ages. but I decided to buy one and I'm really happy for my choise. let's face it, it is not subtile one. it's shiny and gold and bold. but I like it. it stays long and it's a huge benefit for me.
żeby nie wyglądać jak złota rybka do wcześniejszego cienia po zewnętrznej stronie powieki i jej załamaniu dodaje ten oto jeszcze bardziej święcący się cień z pierre rene. wiem co teraz myślicie, że na codzień wyglądam jak błyszcząca wsiura, ale nie nie nie. o dziwo, całość po zblendowaniu wygląda naturalnie. a dodatkowo przez te kolory, które podbijają moją tęczówke okazało się, że mam zielone oczy. w końcu zagadka rozwiązana.
to make my eyes pop even more I also use this pierre rene eyeshadow. it's also sparkly but who cares. I call summer time for bold moves :)
jak dotąd wychwalałam pod niebiosa produkty ziaji. ale po tym jak w czerwcu spaliłam się na raka i zużyłam cały mój zapas kremów nawilżających zdecydowałam się na coś innego i tak oto w moje ręce trafił matujący krem perfecty. na dobrą sprawę latem trudno się nie świecić, ale chociaż częściowo eliminuje ten problem.
if you have shiny type of shin just like me you'll love this moisturizer. It's light and creamy and smells incredible.
if you have shiny type of shin just like me you'll love this moisturizer. It's light and creamy and smells incredible.
przechodzę chyba do mojej ulubionej rzeczy z całego zestawienia. tak to kolorowanka. ale dla dorosłych. i nie, nie ma tam erotycznych rysunków. tylko szlaczki i wzorki and others bits and bobs. i śmiejscie się dowoli, ale 10 min przeznaczonych na pokolorowanie strony serio odpręża. cofasz się te naście lat i na kompletnym czilałcie kolorujesz kwiatki. jeśli macie znajomego, który jest takim samym nerwusem jak ja to serdecznie polecam.
my favourite thing from this collection. coloring book for adoults. but wait a minute. it's not that kind of a coloring book. you'll find in it a lot of patterns to fill in. it's really relaxing, I promise.
my favourite thing from this collection. coloring book for adoults. but wait a minute. it's not that kind of a coloring book. you'll find in it a lot of patterns to fill in. it's really relaxing, I promise.
i na koniec zdjęcie jednej z trzech części niespodzianki, którą zostałam obdarowana na początku lipca. mówiłam, żebyście brali udział w konkursach :>
here it is. my award :D I won it at the end of june and I'm obsessed with it.
tym samym kończę, bo jestem dzisiaj w dziwnym humorze i mogłabym napisać więcej bzdur. miłego dnia wszystkim!!!!!!!!
tym samym kończę, bo jestem dzisiaj w dziwnym humorze i mogłabym napisać więcej bzdur. miłego dnia wszystkim!!!!!!!!
It's everything for now. Have a great day everyone!

Nie wiem co piłaś pisząc ten post, ale uśmiałam się że hej :D "Wsiura", "świecić się jak latarnia" itp. rozwaliły mnie:P
OdpowiedzUsuńwyobraź sobie że to wszystko było na trzeźwo :D
Usuń